Na polu już robi się coraz zimniej, słońce z dnia na dzień coraz szybciej znika z nieba, co krzyżuje moje plany dotyczące kolejnych sesji :( Takie właśnie są uroki nadchodzącej zimy.
Na szczęście przy tworzeniu poniższych zdjęć z Wiolą towarzyszyły nam ciepłe promyczki :)